poniedziałek, 20 czerwca 2011

Sam

Znacie Sama?

W pewnym wieku każda matka go poznaje. Tyle, że jedna pozwoli go udomowić a druga wygoni gdzie pieprz rośnie.  Sam atakuje rodzinę mniej więcej, gdy potomstwo dobiega drugiego roku życia i potrafi przewrócić uporządkowaną rzeczywistość do góry nogami. 

Dajmy na to, wychodzicie z domu. Próbujesz dziecko odziać w kutreczkę, czapkę, buciki itp

Saaaaaaaaaaaam!!! - woła Sam.

Dobrze, skoro chcesz.

Sam chce. Bardzo. Lecz nie może sobie poradzić. Denerwuje się.

- Pomóc - dopytujesz

- Nie, ja saaam.

Czekasz. Samemu nie wychodzi. Krzyczy i się szamocze. W końcu się jednak udaje. Wychodzicie. Sam jest z siebie dumny, choć nieco wkurzony. Zatem ty musisz byc czujna.  Każdy nieostrożny ruch grozi atakiem histerii w miejscu publicznym oraz pokładaniem się na chodniku.

Sam naciska guzik od windy a potem otwiera drzwi. Choć to trudne.

Nie próbuj go w tym wyręczać, choćby nie wiadomo jak Ci się śpieszyło.

Potem Sam pakuje się do samochodu, zamyka drzwi i sadowi się w foteliku. I ma pretensje, że drzwi otwierasz, by Sama przypiąć pasami.

- Nie otwieraj - nawołuje.

Na wszelki wypadek nie wdajesz się z Samem w dyskusje.

Potem jeszcze Sam samodzielnie wysiada, otwiera ciężkie drzwi wiodące do budynku przedszkola, przebiera się.

I wreszcie zostawiwszy Sama na kilkanaście godzin w przechowalni zwanej przedszkolem (lub na odwrót) możesz chwilę odetchnąć (o ile Nowa ma lepszy dzień i nie stęka nieustannie).

Aż do popołudnia. I tak w nieskończoność.

Pytanie tylko, czy kiedy Sam podrośnie, w ten sam gwałtowny acz ochoczy sposób będzie zgłaszał się do wszelkich czynności domowych?

Jak myślicie?

4 komentarze:

  1. Świetna puenta :-) Odpowiadam: najprawdopodobniej nie :-)))
    U Nas zaczęło się to dopiero teraz w okolicach 3 lat, choć póki co przebiega trochę łagodniej :-) Jak nie może sobie z czymś poradzić, godzi się na pomoc :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. to przede mną mój ma półtora roku Fantastyczny blog zapraszam do nas !!! http://emovere-blue.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham Sama. Łatwiej kochać wtedy gdy wiem, że owo "Sama" określa poczucie wartości Samej.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja bardzo na Sama czekałam...a teraz wydaje mi się czasem że Sama zwariuje:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń