sobota, 21 maja 2011

Nowa

Zdarzyło się tak, że od niedawna mała dziewczynka zamieszkała w naszym domu. Ot, wyskoczyła z brzucha i jest.

W związku z tym należało przeorganizować lokal mieszkalny i dostosować go do aktualnie powstałych potrzeb.

Tak więc pojawiło się kilka dodatokwych przedmiotów:

- łóżeczko - całkiem nowe - chwilowo bezużyteczne

-fotelik samochodowy - z odzysku - stoi pod łóżeczkiem więc rzec można, że nie zajmuje i tak ograniczonej mocno życiowej przestrzeni

- kareta (po bracie), którą z uwagi na znikanie przedmiotów z klatki schodowej należy przechowywać w mieszkaniu

-rogal/ fasolka do karmienia (ta na szczęście nie zajmuje za dużo miejsca)

-fotel do tegoż samego celu służący

-mata edukacyjna - kolorowa, szeleszcząca

- fotelik - bujaczek

Kiedyś, wieki temu, wszystkich tych przedmiotów nie było w naszym mieszkaniu.

A zgadnijcie, gdzie najbardziej lubi spędzać czas Nowa?

U mamusi w objęciach.

2 komentarze: