Fotel jest wiekowy. Mniej więcej w wieku jednej takiej. Znaczy ma lat trzydzieści z okładem. Jest rozkładany i można na nim spać. Kiedyś był zielony, po renowacji jest niebieskawy. Zwiedził wiele domów, niejedno widział.
Przed narodzinami dziecka zamieszkał w jego pokoju, długo służył jako wygodne siedzisko do karmienia niemowlaka. Potem nieco zapomniany, znienacka przyżywa renesans.
Dziecko odkryło, że fotel można rozkładać.
No to dawaj! Rozkładamy!
Oto pociąg!
Osobowy. Z wagonami sypialnymi. Można się wygodnie rozłożyć, przykryć kocykiem i przez długie godziny słuchać jak tata czyta książeczki.
A kiedy już się taka zabawa znudzi, można naładować wszystkie pudła i co tam jeszcze w ręce wpadnie , no bo to przecież pociąg towarowy. Halo, jedziemy! A dokąd? Do Paryża.
Przed fotelem stawia się krzesło, to kabina maszynisty.
Tutuuuu, odjazd!
A jak już się maszynista zmęczy - to mówi: "mamo, rozłóż prześcieradło, bo teraz jest to pociąg towarowy ale z miejscami do spania".
Cóż, matka posłusznie spełnia życzenie.
Ale czy można rozmontować pociąg i wagony i w ogóle? - dopytuje matka nieśmiało.
Nie, nie, nie, bo to pociąg, który niegługo znowu pojedzie, nie można go składać, wiesz, mamo?
Nie można i koniec.
Znaczy, już od tygodnia pociąg z rozgrzebanym ładunkiem stoi i czeka by każdego wieczora najgłówniejszy pasażer/ kierownik/ zawiadowca stacji zasiadł w środku i zadecydował, w co się teraz będziemy bawili.
Prosimy o zdjęcie fotela, tzn. pociągu... ;)
OdpowiedzUsuńPopieram przedmówcę/przedmówczynię :)
OdpowiedzUsuńTakie zabawki są najwspanialsze, nie chodzi o to ile kosztowały pieniędzy, a właśnie wyobraźni trzeba, żeby nagle stały się czymś zupełnie innym.
OdpowiedzUsuńŻyczę miłej zabawy ;) Proszę o zaproszenie, kiedy podróż odbędzie się w kierunku Hiszpanii ;]
Zdjęcia nie ma, gdyż po opublikowaniu posta należało uporządkować pokój na potrzeby Pana Szafy, który przybył aby ustawić nowy mebel w pokoju dziecinnym.
OdpowiedzUsuń