Wszelkie opisane poniżej zdarzenia są fikcyjne a ich zbieżność z rzeczywistością może być jedynie przypadkowa.
Osoba z dzieckiem w brzuchu wsiada do tramwaju.
Miejsc siedzących brak, więc stoi.
Tramwaj rusza z impetem, szarpiąc, jakby wiózł ziemniaki a nie ludzi.
Stojące ziemniaki chwytają gwałtownie wszelkich dostępnych poręczy.
Osoby z dzieckiem w brzuchu nikt nie dostrzega.
Tramwaj zatrzymuje się na kolejnym przystanku.
Wsiada pani pod pięćdziesiątkę. Rozgląda się w poszukiwaniu wolnego miejsca. Wolnych miejsc brak. PPP dostrzega OZDWB.
PPP – a pani to czemu nie siedzi, przepraszam bardzo, krzywdę dziecku pani chce wyrządzić? Ten motorniczy szarpie, jakby kartofle wiózł, nie ludzi.
OZDWB odpowiada – nie siadam, bo wszystkie miejsca zajęte.
PPP – pani poprosi tego pana, co siedzi na miejscu dla inwalidów, żeby pani ustąpił. On mi nie wygląda na inwalidę
OZDWB – e, nie, dziękuję, nie będę prosić
Wtrąca się pan bez zębów, siedzący w pobliżu
PBZ – tak tak, pani go poprosi, co pani tak stała będzie, kto to słyszał
Na to pani w futrze i w futrzanej czapie :
PWFIWFC – lepiej niech nie pyta, niech stoi, ja czwórkę dzieci wychowałam a po tramwajach o miejsce nie żebrałam, tylko jak się chciało jechać to się wsiadało i jechało. Nie to co teraz, tej młodzieży się w głowach poprzewracało, tylko by ciągle czegoś chcieli i chcieli. Moja synowa na przykład….
OZDWB – przewraca oczami
PPP- pani głupot nie gada, nie widzi pani, że ta pani powinna usiąść, co pani!
PWFIWFC – oburza się i milknie
PPP – do pana siedzącego na miejscu dla inwalidów/ matek z dziećmi:
PPP – przepraszam, pan ustąpi łaskawie miejsca tamtej pani
PSNMDI/MZD zdejmując z uszu słuchawki: że co?
PPP – no co pan, ślepy czy jak, pan ustąpi tej pani z brzuchem, jak słowo daję
PSNMDI/MZD – aaaaaaaaaa – orientuje się PSNMDI/MZD po czym wstaje z miejsca – pre uprzejmie.
PPP – pani siada, pani siada!
OZDWB siada.
Następny przystanek. Wsiada Jeszcze Większa Pani W Jeszcze Większym Futrze, z mnóstwem siatek i pakunków. Rozgląda się bacznie po pojeździe w poszukiwaniu wolnego miejsca. Nie znalazłszy – zajmuje strategiczne stanowisko obok siedzenia MZDWB. Jednocześnie skutecznie zajmując swoją obszerną osobą połowę krzesła, na którym MZDWB
siedzi. JWPWJWF rzuciwszy pakunki na podłogę schwyciła się demonstracyjnie poręczy tuż nad twarzą MZDWB, pakując tym samym do ust i nozdrzy tejże futro z martwego stworzenia, w które była odziana.
MZDWB rozważa, czy by nie wstać, kto wie, może jednak podróż na stojąco będzie bardziej komfortowa….
PPP – pani siedzi, pani siedzi – widząc, że MZDWB próbuje się wydostać spod futra i pakunków.
JWPWJWF – co pani, co pani, ona mi miejsca chce ustąpić, a pani jej zabrania, co pani!!!???!!!
OZDWB wzdycha
Tramwaj oburza się na JWPWJWF.
Patrzcie ją, co za bezczelna, się pcha! Ciężarną z miejsca chce wygonić, baba jedna! Co za ludzie!
Następny przystanek. Wsiada młoda matka z dzieckiem w wózku. Nikt nie kwapi się, by jej pomóc, wszyscy zajęci oburzaniem się na JWPWJWF.
MMZDWW wsiada bez pomocy osób postronnych, widać taki sport to dla niej bułka z masłem.
- Mamo, a dlaczego tamta pani jest taka wielka i ma na sobie ubranie z lisa? – dopytuje się na cały regulator dziecko MMZDWW
MMZDWW – cudem wstrzymuje się od chichotu
JWPWJWF – wydaje z siebie oburzone fuknięcie.
Stojąca opodal młodzież szkolna uśmiecha się półgębkiem.
Następny przystanek: MZDWB wysiada.
A ten, kto wie, co było dalej – niech dopisze ciąg dalszy.
środa, 29 grudnia 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Matko wariatko, takie rzeczy tylko w Poznaniu :D Zgadłam ? :)
OdpowiedzUsuń na zawszehttp://memoriiiies.blogspot.com/ Zapraszam serdecznie na mojego bloga! :) Życzę miłego czytania...
OdpowiedzUsuń na zawszeMiłego dnia.
A co będzie jak Osoba z Dzieckiem w Brzuchu zamieni się w Osobę z dwójką dzieci w tym jednym z wózkiem? Aż strach pomyśleć?
OdpowiedzUsuń na zawszeTak to się dzieje w naszym pięknym kraju.
OdpowiedzUsuń na zawszeCzytając ten post przypomniała mi się sytuacja jak sama jeszcze byłam w ciąży i poszliśmy na komunię chrześnicy męża. ehhh..
Jak masz ochotę poczytać co mnie spotkało to zapraszam do archiwalnego wpisu
http://malyfigielek.blogspot.com/2008/05/ciezarna-musi-ustapic-miejsca.html
Pozdrawiam
Pogubiłam się - czy MZDWB = OZDWB?
OdpowiedzUsuń na zawszetak, tak, ta sama; to w emocjach Autorka nieco zapomniała porządku pilnować....
OdpowiedzUsuń na zawszeRany... właśnie to przeczytałam, a potem pierwszy komentarz... No jasne, że to w Poznaniu!
OdpowiedzUsuń na zawsze