piątek, 14 maja 2010

Rurka

-Kupię ci lody - zakomunikowała matka wariatka jeszcze w domu, zanim wybyli na badanie.

Wszystko po to, aby jakoś wynagrodzić stres związany z kolejnym już w życiu małego człowieka USG.

- Lodu chcesz - oznajmił zatem niezwłocznie po zejściu z kozetki synalek

- Lody? Jeszcze się przeziębi - zatroszczył się lekarz

- Etam, wzruszyła ramionami matka, po czym przy wyjściu z budynku szpitala zmieniła zdanie i zamiast lodów postanowiła zakupić dziecku rurkę z kremem.

I to właśnie był jeden z największych błędów, jakie popełniła w życiu. 

Oto mianowicie dziecko , po dwóch i pół roku żywota dowiedziało się o istnieniu rurek z kremem.

Cóż, w tej chwili matka jeszcze tego nie wiedziała. Że to był błąd.

Dziecko zasłużyło na nagrodę, zatem ją otrzymało.

O zgubnych w skutkach efektach swoich poczynań matka miała się przekonać za dni kilkanaście.

A było tak:

po jakimś czasie udała się z dzieckiem do domu kultury na przedstawienie o misu, króliczku i innych zwierzątkach. Pech chciał, że dom kultury znajduje się dokładnie na tej samej ulicy co szpital i USG.

- Luuuuuuuuuuulkę!!!! - natychmiast zaczął się wyrywać synalek

- Co? - nie mogła załapać matka

- Luuuuuuuuuuuuulkę!!! - wierzgnęło dziecko

-Aaaaaaaaaa - pojęła matka

Hmm, lecz czy aby zasłużyłeś na rurkę?

Tamta była w nagrodę a teraz? Za co nagroda, nie, nie kupię rurki

- Luuuuuuuuuuuulkę - zawyło dziecko

- Bosh - zawyła w myślach matka - ciekawe co ojciec zrobiłby na moim miejscu - wymyślając się w myślach od różnych (złych matek itp) poszła po "lulkę" gdyż nie chciało jej się na ulicy z dala od domu tarzać po ziemi ze zbuntowanym dwulatkiem próbującym na niej wymusić to czy tamto.

- I po co mi to było?- mamrotała do siebie matka wariatka wycierając dziecko z resztek słodkości.

0 komentarze:

Prześlij komentarz