środa, 5 maja 2010

Pomysłowość

ludzka nie zna granic, czyli o tym, jak zmusić dziecko do jedzenia marchewki

Skoro dziecko posiłki jada z rzadka, to może nie warto się głowić i serwować suche bułeczki na każde zawołanie? Na zmianę z mlekiem modyfikowanym i jogurtem?

Tak ale nie na dłuższą metę.

Na dłuższą metę można się  nabawić wyrzutów sumienia postępując w taki sposób.

Zatem po pierwsze należy przekartkować na chybuł trafił książki z przepisami a po drugie wykorzystać zasoby artykułów spozywczych dostępnych akurat w zasięgu ręki.

Składniki:

2 marchewki

jabłko

garść rodzynek

2 łyżki fruktozy lub cukru, jak kto woli

2 jajka

200 g mąki razowej (pewnie biała też się nada)

łyżeczka proszku do pieczenia

szczypta soli

kilka kropel aromatu waniliowego

masło lub oliwa do wysmarowania formy (no chyba, że ma się formę silikonową)

Wykonanie:

natłuscić formę/ rozgrzać piekarnik do 180 stopni/ zmiksować jajka z cukrem/ utrzeć na tarce marchew i jabłka

wymieszać mąkę z proszkiem do pieczenia, marchwią i jabłkiem/ dodać rodzynki, sól, masę jajeczno - cukrową

wlać do formy i piec około 30 minut

sprawdzać patyczkiem czy wypiek gotowy

(jak głosi przepis - po nakłuciu patyk powinien być suchy)

W czasie gdy ciasto się piecze - zajmować się własnymi sprawami.

Łatwe, nie?

Lecz gwarancji, że dziecko skonsumuje nie ma żadnej.

Więc należy użyć fortelu.

Włożyć zawartość do foremek na muffiny. Wtedy jest szansa, że dziecko łyknie bez mrugnięcia okiem. Jak każdą babkę.

Bomba!

Wszystkie zjedzone. Nie skłamię, jeśli napiszę, że syn mój zjadł po raz pierwszy w życiu marchewkę w innej formie niż papki serwowane niemowlętom. W dodatku o tym nie wiedział.

Pełen sukces.

Ciasta z formy nie tknął. Powęszył nieufnie i oznajmił:"nie chcesz tego".

Cóż.

Ciekawe czy uda się przygotować muffiny z mięsa mielonego? Albo z większej liczby warzyw?

I ciekawe, czy dziecko da się wkręcić, że to ciastko?

Jak myślicie?

O efektach niebawem.

3 komentarze:

  1. Dobry pomysł, przepis też fajny...tylko perspektywa przygotowywania zup, surówek i mięsa w formie muffinów trochę niepokojąca:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Potwierdzam, że są muffiny mięsne lub z warzywami. Na pikantno lub łagodnie, jak kto woli. Polecam - pychotka ! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zrobiłam, są pożywne i świetnie nadają się na wycieczkę.

    OdpowiedzUsuń