środa, 24 marca 2010

Rozmaitości

U babci

"U babci jest słodko, świat pachnie szarlotką..."
Można na przykład całkiem bezkarnie pomalować dywan lakierem do paznokci. Nie grozi za to kara chłosty.
Cóż, dawnymi czasy bywało inaczej.
Nie należy jednak,drogi rodzicu narzekać ani wspominać dawnych czasów aby nie zostać posądzonym o to, że jest się już zgrzybiałym przynudzającym staruszkiem (staruszką).
U babci wolno więcej niż w domu i tyle.
A poza tym, ty, matko wariatko przecież nie posiadasz w domu lakierów do paznokci więc niby jak dziecko miałoby robić malunki na dywanie w twoim domu?
U babci jest słodko o czym bezsprzecznie świadczy fakt, iż nic a nic nie tęskni się za tatusiem. Nawet nie ma się z nim ochoty konwersować przez telefon. Co innego z całkiem nieznanymi ciociami. Oj, to bardzo chętnie. Oraz z przygodnie napotkanymi ludźmi.
U babci czeka pełno atrakcji: a to panowie naprawiają dziury w asfalcie, a to piłują gałęzie piłą mechaniczną, a to tynkują ścianę, a to do myjni się pojedzie z matką lub też opony na letnie wymienić, a to postoi się na stacji PKP w oczekiwaniu na pociąg (a nawet korzystając z protekcji wujko-dziadka maszynisty wybierze się na przejażdżką pociągiem osobowym w kabinie maszynisty). Nie to co w domu. W domu tylko pokój, plac zabaw, kaczki w parku i jazda tramwajem.
Nuda.
I po coś ty się matka z tego miasta wyprowadzała, co?
Może by tak wrócić?
Nawet fontannę tu mają w centrum handlowym. I schody ruchome. I multipleks.
Prawdziwa stolica.
Powiatu.
U babci jest słodko, świat pachnie szarlotką ( muffinami, matka robi, babcia wbrew zasadom pracuje i dlatego też po krótkotrwałym pobycie i przejrzeniu starych kątów szykujemy się do powrotu do domu).
Ku niezadowoleniu nieletniej części rodziny.
Cóż, synu, życie bywa trudne a przyjemności należy dozować aby się w głowie nie poprzewracało.

1 komentarze:

  1. O mało bym przeoczyła ten post...a u babci naprawdę wolno więceeeej, duuużo więceeeej!

    OdpowiedzUsuń