A gdyby tak, choć raz w tygodniu, na kilka godzin móc się zamienić z kimś życiem?
Zapewne wiele osób marzy o życiu takim, jakie wiedzie matka na urlopie wychowawczym.
Nie musi wychodzić z domu bladym świtem i w tłoku jechać do pracy.
Nie musi wypełniać formularzy oceny rocznej pracownika.
Nie musi jeść posiłków na firmowej stołówce.
Nie musi robić makijażu.
Nie musi spędzać całych dni przed kompem, w sztucznym oświetleniu i w dusznym klimatyzowanym pomieszczeniu.
Nie musi siedzieć na służbowych spotkaniach.
Nie musi kombinować w co do licha jutro ubierze się do roboty.
Za to może wraz z własną pociechą robić szereg ciekawych rzeczy.
Może całe dnie spędzać na dworze, w piaskownicy, w lesie, w parku karmiąc kaczki.
Może zdrzemnąć się w ciągu dnia, kiedy dziecko ucina sobie drzemkę.
Może zajadać pyszne domowe obiadki.
Może gawędzić z Innymi Matkami na rozmaite tematy podczas codziennych spotkań w piaskownicy.
Może wraz z pociechą udać się przed południem na zakupy do marketu.
Może stać dwie godziny przy torach kolejowych w oczekiwaniu na nadjeżdżające pociągi.
Może pozjeżdżać na zjeżdżalni na placu zabaw.
A zimową porą zjeżdżać z górki na sankach.
Może też, gdy dziecko choruje, tkwić przez tydzień w domu dwadzieścia cztery godziny na dobę, bez możliwości ucieczki gdzie pieprz rośnie.
Może umierać z nudów bawiąc się dzień w dzień w budowę z własnym synem, któremu tej zabawy nigdy dosyć.
Może marzyć, że urodziła się gdzie indziej jako ktoś inny i teraz robi coś, cokolwiek, byle z dala od własnej rodziny, dziecka, śniegu, zimy i ciemności.
Choćby przez pół godzinki.
Może tak być zawodnikiem sumo, po to, żeby zatęsknić za swoim ciałem, nareszcie przestać się odchudzać i polubić rozmiar 42
Może tak zostać Eskimosem po to, żeby przekonać się, w jakim boskim klimacie przyszło mi żyć
A może jednak dla odmiany murzynkiem Bambo, by przestać tęsknić za upalnym latem
Albo nawet własnym małżem po to tylko, by zrozumieć co on ma na myśli mówiąc, że wolałby posiedzieć z dzieckiem domu zamiast pędzić do pracy.
Wszystko po to, by zatęsknić za obecną sytuacją, która chwilowo może wydawać się nieco uciążliwą.
niedziela, 14 lutego 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
0 komentarze:
Prześlij komentarz